ZERO Z TYŁU I Z PRZODU

Po raz pierwszy tej wiosny, a piąty w sezonie Mamry zagrały „na zero” z tyłu. To cieszy. Znacznie mniej radosny jest fakt, że „na zero” (po raz piąty w tych rozgrywkach) nasz zespół zagrał także z przodu. Bezbramkowy remis z wiceliderem Motorem Lubawa ujmy, oczywiście, nie przynosi, ale podobnie jak ubiegłotygodniowy podział punktów w Kętrzynie pozostawił kibicom „Gieksy” spory niedosyt.

Sobotnie starcie na giżyckim stadionie było niezłym widowiskiem (w opinii wielu widzów dużo ciekawszym niż oglądany niedawno w telewizji finał Pucharu Polski na Stadionie Narodowym). Piłkarze obu drużyn zaprezentowali szybki futbol, spotkanie obfitowało w zacięte (często na pograniczu faul) pojedynki, a gospodarze – ku zadowoleniu giżyckiej publiczności – stworzyli więcej dogodnych sytuacji podbramkowych niż faworyzowani przyjezdni. Najdogodniejszą okazję do zmiany wyniku Mamry miały już w 5. minucie – w polu karnym Motoru faulowany był Błażej Drężek i sędzia wskazał na punkt oddalony od bramki o 11 metrów. Do piłki podszedł Krystian Wiszniewski – w minionym sezonie najskuteczniejszy gracz „Gieksy”, dla którego potencjalny gol z „jedenastki” byłby przełamaniem strzeleckiej niemocy. Ostatniego gola w ligowym meczu popularny „Wiśnia” zdobył bowiem 29 września ubiegłego roku w spotkaniu z zamykającą tabelę Drwęcą Nowe Miasto Lubawskie. Niestety, tamto trafienie nadal pozostaje ostatnim autorstwa Krystiana – strzał z rzutu karnego w meczu z Motorem obronił bowiem golkiper lubawian.

– Wielkim gwiazdom też zdarza się nie wykorzystać „jedenastki” – stanął po stronie kolegi Błażej Drężek, zagadnięty w przerwie przez jednego z kibiców.

W MECZU Z MOTOREM ZAGRALI: Rafał Sosnowski, Jakub Waszkiewicz, Błażej Drężek, Rafał Darda, Tomasz Bańkowski, Mariusz Rutkowski, Jacek Rutkowski (Bartłomiej Zacharewicz), Adam Bognacki, Filip Rusiak, Michał Świderski (Maciej Pawlukiewicz), Krystian Wiszniewski (Bartłomiej Szafran).

Po sobotnim remisie (czwartym w szóstym meczu rundy wiosennej) Mamry wróciły na 5. miejsce w tabeli. W najbliższej kolejce (12 maja) podopieczni Karola Lemechy zmierzą się na wyjeździe z ostatnią w stawce Drwęcą Nowe Miasto Lubawskie.

Oto co po spotkaniu powiedzieli trenerzy obydwu zespołów

mówi Krzysztof Malinowski, trener Motor Lubawa oraz Karol Lemecha trener zespołu znad Niegocina

FOTOGALERIA Z MECZU MAMRY – MOTOR

Pop-up Player Example

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here