Strona główna Sport Piłka nożna Słabsi tylko o gola

Słabsi tylko o gola

Trzecioligowy MKS Ełk lepszy w sparingu z Mamrami Giżycko. A mówiąc dokładniej: skuteczniejszy, bo sam mecz był bardzo wyrównany z przewagą Mamr w pierwszej odsłonie i z lekkim wskazaniem na gości po przerwie. Sobotnie spotkanie zakończyło się wygraną trzecioligowca 2:1, a wszystkie bramki zobaczyliśmy w drugich trzech kwadransach.

W wyjściowej jedenastce „Gieksy” obejrzeliśmy dziś Karola Murawskiego, Jacka Rutkowskiego, Błażeja Drężka, Tomasza Bańkowskiego, Mariusza Rutkowskiego, Szymona Dowgiałłę, Kamila Kamińskiego, Sebastiana Żukowskiego, Bartłomieja Szafrana, Krystiana Wiszniewskiego i – uwaga! – Łukasza Brozia (na zdjęciu – w środku).

Pojawienie się na boisku byłego obrońcy stołecznej Legii rozbudziło wyobraźnię niektórych z nielicznych kibiców oglądających sobotni mecz i tu czujemy się w obowiązku wyjaśnić sprawę: nic z tego, Mili Państwo, popularny „Diabeł” nie wraca do Mamr (przynajmniej jeszcze nie w tym sezonie), a jego występ był jedynie – nazwijmy to – „formą utrzymania odpowiedniej formy”. Łukasz od trzech tygodni pozostaje bez przynależności klubowej, a według ostatnich doniesień medialnych zainteresowanie pozyskaniem czterokrotnego mistrza Polski i trzykrotnego reprezentanta naszego kraju wyraził wrocławski Śląsk (który dziś po południu został… liderem Lotto Ekstraklasy po inauguracyjnym zwycięstwie nad Cracovią Kraków- klubem innego piłkarza z Giżycka Marcina Budzińskiego). Negocjacje w toku.

Wracając do sobotniego meczu. Pierwsza połowa niezła w wykonaniu zespołu znad Niegocina, który prowadził grę, oddał kilka strzałów na ełcką bramkę i ogólnie prezentował się korzystniej od trzecioligowca. Po przerwie trenerzy obu zespołów dokonali po kilka zmian w składzie (w Mamrach na boisku zobaczyliśmy Damiana Jęksę, Mateusza Szczerbę, Macieja Pawlukiewicza i widocznego na zdjęciu poniżej Damiana Łasińskiego – przy piłce), szkoleniowiec „Gieksy” Zbigniew Marczuk dokonał też pewnych roszad w ustawieniu.

 

W drugą połowę znacznie lepiej weszli przyjezdni, którzy od początku podkręcili tempo i na efekty nie trzeba było długo czekać, bo w 52. i 54. minucie ełczanie dwukrotnie pokonali Karola Murawskiego. Na szczęście giżycczanie szybko pozbierali się po tych ciosach, mecz się znowu wyrównał, a w 70. minucie Damian Jęksa zdobył kontaktowego gola dla gospodarzy. Było to – jak się później okazało – ostatnie trafienie w tym dniu. Porażka 1:2 z drużyną z wyższej ligi nie martwi (wszak to tylko mecz kontrolny) – martwi natomiast kolejna kontuzja Mariusza Rutkowskiego (na zdjęciu – pierwszy z lewej), który pod koniec meczu z MKS doznał urazu kostki (tej samej, którą skręcił w rundzie wiosennej).

W najbliższych sparingach „Mario” z pewnością nie zagra, pozostaje mieć nadzieję, że będzie do dyspozycji trenera w rozpoczynającym czwartoligowe zmagania sierpniowym pojedynku z rezerwami elbląskiej Olimpii.

A kolejny przedligowy sprawdzian Mamry rozegrają już w najbliższą środę (25 lipca, godz. 18.00). Rywalem „Gieksy” będzie Granica Kętrzyn, a mecz odbędzie się na bocznej płycie stadionu MOSiR w Giżycku.

Pop-up Player Example

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here