Kobieta pozostawiła telefon w torbie podczas wizyty w saunie. Gdy zauważyła brak urządzenia, podjęła wspólne poszukiwania z pracownikami ochrony. Monitoring oraz lokalizacja telefonu pomogły ustalić miejsce, gdzie znajdował się skradziony sprzęt oraz mężczyznę podejrzewanego o jego kradzież. Policja została wezwana i zatrzymała sprawcę. Następnego dnia przyznał się do winy i usłyszał zarzuty.
Do incydentu doszło 16 sierpnia 2026 roku w jednym z portów w Giżycku. Podczas korzystania ze strefy saun, telefon kobiety pozostawiony w torbie na zewnątrz został skradziony. Po uświadomieniu sobie, że go nie ma, rozpoczęła poszukiwania, pytając pracowników o jakiekolwiek podejrzane zdarzenia oraz przeglądając nagrania z monitoringu. Na obrazach dostrzegli mężczyznę, który znajdując się w okolicy torby, wzbudził ich podejrzenie.
Podczas dalszych działań, aktywna lokalizacja telefonu wskazała miejsce na terenie Giżycka. Wspólnie z pracownikiem ochrony udała się do tamtego rejonu, gdzie dostrzegli mężczyznę, którego widzieli wcześniej. Gdy zapytano go o telefon, zaprzeczył i odmówił jego wydania, co skłoniło do wezwania policji. Funkcjonariusze przy zatrzymanym znaleźli skradziony telefon oraz zabezpieczyli nagrania monitoringu, które dokumentowały przebieg zdarzenia. Okazało się, że ten sam mężczyzna był wcześniej obserwowany w pobliżu sauny.
W dalszym toku śledztwa ustalono, że podejrzany miał również na koncie kradzież pieniędzy od klientów restauracji, które pozostawiono w miejscu przeznaczonym na płatności.
Następnego dnia 34-letni mężczyzna został przesłuchany i przyznał się do zarzucanych mu czynów. Usłyszał zarzut kradzieży telefonu o wartości około 1500 zł oraz zarzut kradzieży pieniędzy. O dalszym postępowaniu zdecyduje sąd.

